W pierwszej części naszej pachnącej podróży zatrzymaliśmy się przy rodzinach zapachowych, które od lat stanowią fundament perfumeryjnej klasyki. Tym razem przeniesiemy się w nieco inne rejony, bardziej złożone, wielowymiarowe i często zaskakujące. To właśnie one pokazują, jak bardzo sztuka komponowania zapachów potrafi ewoluować i otwierać się na nowe inspiracje. Od apetycznych nut gourmand, przez głębię skórzanych akordów, aż po nowoczesne połączenia wymykające się schematom - każda z tych rodzin wnosi świeże spojrzenie na świat perfum. Zapraszam na drugą część tej pachnącej opowieści.
Fougere, czyli paprociowa
Wbrew temu co sugeruje nazwa, paproci w zapachach fougère nie znajdziemy - to raczej fantazja na temat świeżości lasu o poranku, pełnym ziół, chłodu i zieleni. Klasyczna struktura perfum opartych na tej rodzinie bazuje na trzech podstawowych nutach: aromatycznej lawendzie, słodkawej kumarynie (organicznym związku chemicznym, który występuje m.in. w fasoli tonka) oraz ciepłym mchu dębowym z dodatkiem paczuli, bergamotki lub geranium. „Ojcem” tej rodziny jest legendarny zapach „Fougère Royale” z 1882 roku, marki Houbigant.
Grupa paprociowa, choć kojarzona przede wszystkim z męskimi perfumami, dzięki świeżemu aromatowi kojarzącemu się z zapachem po goleniu, coraz śmielej wchodzi na damską i uniseksową perfumeryjną scenę. Generalnie kompozycje z tej rodziny są idealne dla osób ceniących świeżość, nie nachalną elegancję i klasykę, jak również dla miłośników retro czy vintage vibe’u ze względu na nawiązanie do dawnych klasycznych męskich zapachów. Jako dodatek doskonale sprawdzają się na co dzień i do pracy, ale również na bardziej formalne okazje dobrze współgrając z marynarką i koszulą.
Szyprowa
Zwana również „chypre”. Elegancka, wytrawna i z charakterem, prawdziwa arystokratka wśród wszystkich rodzin zapachowych. Jej nazwa pochodzi od francuskiej nazwy Cypr i nawiązuje do aromatycznej, suchej i ziołowej roślinności tej wyspy. To ona stała inspiracją dla kompozycji „Chypre” François Coty’ego z 1917 roku – zapachu matki tej rodziny.
Klasyczna struktura perfum szyprowych opiera się na cytrusowym otwarciu, kwiatowym sercu oraz suchej i ziemistej bazie. Ich zapach możemy opisać jednocześnie jako ziemisty i suchy oraz intrygująco zmysłowy trochę w stylu retro. Nie jest to kompozycja dla każdego – zdecydowanie bardziej odpowiada osobom odważnym, jednocześnie kochającym klasykę i nie bojącym się trudniejszych w odbiorze zapachów. Idealna okazja? Oczywiście na wieczorne wyjścia i formalne okazje, ale również na dzień, jeśli lubisz elegancję w stylu vintage. Świetnie komponują się z przejściowymi aurami wiosny oraz jesieni.
Gourmand
Najbardziej apetyczna ze wszystkich rodzin pachnąca jak desery, słodycze czy napoje, kojarzące się z przyjemnością jedzenia. Za sprawą nut takich jak: wanilia, praliny, karmel, czekolada czy wata cukrowa kompozycje gourmand wprawiają w dobry nastrój, a także co ciekawe, budzą wspomnienia lat dziecięcych wypełnionych łakociami i dobrą zabawą. Perfumy z tej niezwykle grupy pachną jednocześnie otulająco, słodko i zmysłowo, choć na rynku kosmetycznym można również spotkać kompozycje niezwykle zadziorne.
Rodzina gourmand jest charakterystyczna przede wszystkim dla zapachów damskich, choć coraz częściej można ją także spotkać w kompozycjach męskich np. z dodatkiem kawy, tonki czy rumu. Kto pokocha perfumy z tej grupy? Zdecydowanie osoba mająca dystans do siebie, lubiąca pachnieć nietypowo, ale przytulnie. Nie ma lepszego duetu niż zapach gourmand w jesienny, zimowy dzień na kameralnej randce w kawiarni lub domowym zaciszu. Latem sprawdzą się wersje lżejsze wariacje tej rodziny z nutami owocowymi, które w ciepły wieczór będą przyjemnie rozbrzmiewać na skórze.
Skórzana
Intrygująca oraz nieoczywista, z bardzo długą historią. Budzi różnorodne skojarzenia: od luksusu po zwierzęcość i surowość. Jej początki sięgają XVI wieku, kiedy we Francji i Hiszpanii na topie były skórzane rękawiczki. Żeby zamaskować ich nieciekawy aromat, nacierano je mieszankami kwiatów, ziół i przypraw. W ten sposób zaczęły powstawać pierwsze zapachy skórzano – perfumeryjne.
Typowe nuty w tej rodzinie to: brzoza, tytoń, kastoreum (okołoodbytnicza wydzielina bobra zastąpiona syntetycznym odpowiednikiem), zamsz, piżmo, ambra czy różnego rodzaju żywice. W zależności od użytych akordów skórzane kompozycje mogą pachnieć ciepło i dymnie, zmysłowo i luksusowo, elegancko i wytrawnie lub mrocznie i surowo. Co ciekawe, nuty z tej grupy zapachowej możemy znaleźć w perfumach męskich i damskich o zupełnie przeciwnych biegunach: drapieżnych w seksownym wydaniu oraz miękko otulających. Skórzane kompozycje są szczególnie cenione przez osoby z charakterem, pasjonatów niszy i oryginalności, a także miłośników zapachów „materiałowych” jak skóra czy drewno. Z pewnością będą świetnym wyborem randkę z pazurem, wyprawę motocyklem, do galerii sztuki czy ciemnego baru, czyli wszędzie tam, gdzie liczy się styl i osobowość. Najlepsza pora roku dla skórzanych perfum? Oczywiście jesień i zima.
Aromatyczna
Świeża, energetyczna i dynamiczna, nadaje styl oraz kierunek kompozycjom. Aromatyczna rodzina zapachowa opiera się przede wszystkim na nutach ziołowych, przyprawowych, a także zielonych. Najbardziej charakterystyczne dla tej grupy są przede wszystkim: lawenda, szałwia, rozmaryn, tymianek, bazylia, mięta czy estragon. Perfumy bazujące na tych nutach dają poczucie świeżości, czystości oraz naturalności, przyjemnie chłodząc i balsamicznie otulając.
Składniki aromatyczne są bardzo uniwersalne, świetnie współgrają z innymi rodzinami zapachowymi, dlatego znajdziemy je w perfumach męskich, uniseksowych i kobiecych. A do kogo pasują tego typu kompozycje? Zdecydowanie będą perfekcyjnym wyborem dla osób aktywnych, kochających lekkość i naturalność, ale z wyraźnym akcentem; kobiet poszukujących nieoczywistej świeżości oraz mężczyzn- fanów klasyki. Na kiedy perfumy z grupy aromatycznej będą najlepsze? Oczywiście na co dzień, do pracy, do szkoły, szczególnie wiosną i latem w trakcie różnych aktywności na świeżym powietrzu.
Podsumowanie
Choć świat perfum można zamknąć w ramach rodzin zapachowych, jego prawdziwa magia kryje się w emocjach, wspomnieniach i osobistych skojarzeniach, jakie każdy zapach w nas budzi. Dzięki znajomości tych olfaktorycznych grup łatwiej zrozumieć, co nas przyciąga i po jakie kompozycje warto sięgać w zależności od okazji, nastroju czy pory roku. Jedno jest pewne: zapach to nie tylko dodatek – to część naszej tożsamości. I właśnie ta różnorodność, o której pisał Cowper, nadaje perfumeryjnemu światu niepowtarzalny smak.